środa, 12 lutego 2014

Gofry :)

Dzisiaj na śniadanie zjadłam danie dzieciństwa, czyli gofry :) Kojarzą mi się z wakacjami nad morzem i z niedzielnymi porankami - kiedyś tata co tydzień robił śniadanie, i często właśnie spod jego ręki wychodziło duużo gofrów i zajadaliśmy się nimi całą rodziną. Pamiętam, że miały taki uroczy kształt serduszek i je uwielbiałam. Niestety, potem coś się stało z gofrownicą i później jedliśmy je już tylko na wakacjach. Na słonecznej plaży z bitą śmietaną i frużeliną. Był nawet czas, gdy myślałam, że budki z goframi są tylko nad morzem ;p Myliłam się - u mnie w mieście było pełno miejsc, w którym były serwowane - chrupiące i puszyste. Potem rodzice kupili mi gofrownicę, i nie kłopotałam sobie głowy przepisami. Wbijałam jajko, dodawałam mąki, mleka do konsystencji, ale potem zapragnęłam mieć takie jak w cukierniach. I na podstawie kilku przepisów, opracowałam  swój. Wychodzi na każdym rodzaju mąki - białej pszennej, żytniej 2000, graham... Zmienia się tylko czas, jaki nasze gofry muszą spędzić w gofrownicy :)

PEŁNOZIARNISTE GOFRY
*z czekoladowym serkiem (bieluch i gorzka czekolada 90%), bananem, czekoladą/ jogurtem, cynamonem, orzechami ziemnymi, nerkowcami, rodzynkami/ czerwona, sycylijska pomarańcza*
Składniki:
1 jajko
3/4 szklanki mieszanki wody i mleka (wody ma być więcej niż mleka)
1 szklanka mąki (u mnie tym razem pszenna graham, typ 1850)
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
trochę oleju (mniej niż 1/4 szklanki)
ew. cukier lub inne słodzidło, przyprawy słodkie np. cynamon lub zioła do gofrów wytrawnych
szczypta soli
tłuszcz do wysmarowania gofrownicy

Sposób przygotowania:
Białko ubić ze szczyptą soli na sztywno. Żółtko wymieszać  z olejem, mlekiem, wodą i ew. cukrem, dodać mąkę z proszkiem do pieczenia. Mieszanie powinno być niedbałe, niedokładne- jak przy muffinach. Nie martwcie się grudkami :) Na koniec dodać pianę z białka i delikatnie wymieszać. Piec w -uwaga- bardzo dobrze rozgrzanej gofrownicy - jeśli nie będzie wystarczająco nagrzana, gofry nie będą chciały wyjść ;) Czas pieczenia zależy od typu mąki, jakiego użyjecie i od Waszej gofrownicy. W przypadku mąki pszennej pełnoziarnistej należy smażyć je do drugiego-trzeciego zgaśnięcia diody, jeśli użyjecie mąki żytniej to trochę dłużej. W razie jakby coś nie wyszło - nawet w kawałkach są smaczne :)





1 komentarz:

  1. Troszke malo gofrow wyszlo z tej ilosci ciasta, ale sa smaczne. Dzieki za przepis.

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)