poniedziałek, 10 lutego 2014

Urodzinowe śniadanie i niby tort

Mimo tego, że dzisiaj obchodzę rocznicę narodzin, to nie mam niczego specjalnego, no może oprócz kilku zdjęć ciasta urodzinowego :) Dobrze się bawiłam podczas weekendu, bo mogłam gotować dla rodziny, która przyjechała na rodzinną imprezkę - wszyscy zawsze są wtedy głodni, prawda?


*Płatki jaglane na mleku gotowane z daktylami; jogurt naturalny z babcinym syropem aroniowym; truskawki; gorzka czekolada; prażone, solone pistacje*
Co do płatków jaglanych - czy trzeba postępować z nimi jak z kaszą? Tzn. płukać lub prażyć, aby uniknąć goryczki? Wychodzą mi gorzkie i ... metaliczne? :/ Może to wina daktyli...


A mój 'tort' to coś podobnego, chociaż dopiero przed chwilą zobaczyłam, że mogłam się niechcący nim zainspirować podczas robienia śniadania :) Jest to zwykły biszkopt z pianką, truskawkami i galaretką. Na pewno dodam przepis :)

Zdjęcia w całości nie zdążyłam zrobić, ale to chyba świadczy o nim dobrze, prawda? :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)