poniedziałek, 3 marca 2014

03.03.14/ 'Omlet' ryżowy kokosowo-jagodowy z waniliową nutą...

... czyli kulinarna tragedia. Zastanawiałam się, czy w ogóle Wam to pokazywać... Naprawdę, wygląda okropnie - nie wyszło. Przynajmniej w smaku nie było najgorsze :) Po prostu przeceniłam moje zdolności - nie umiem obchodzić się z omletami :( Potem jednak pomyślałam, że każdy czasem robi coś nie tak i  każdemu zdarzają się takie kuchenne niewypały (poza kuchnią pewnie też...)
zdjęcia również nie najlepsze...
przepis jak na placuszki z ryżu
"Omlet" bądź "placek" z ryżu z wiórkami kokosowymi i mrożonymi jagodami, podany z waniliowym twarożkiem, serkiem i mrożonymi jagodami

Mimo, że totalna porażka, to nawet smaczne było. Przetrwałam pierwszy dzień szkoły - może dzięki dobremu drugiemu śniadaniu (naleśnik żytni ze szpinakiem, twarożkiem, pomidorem i papryką), może dzięki znajomym. Myślę, że nawet sprawdzian z geografii poszedł mi nie najgorzej... Przynajmniej taką mam nadzieję. 

Życzę miłego wieczoru :)

Już ponad 2 000 wyświetleń, dziękuję wszystkim, którzy tutaj zaglądają, bądź choć raz weszli na bloga :)




Zużywamy zapasy przed wiosną

6 komentarzy:

  1. Jaka tam tragedia! Moje omlety wyglądają dużo gorzej uwierz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee tam, jaka tragedia?! Jak smakowało pysznie to reszta jest nieważna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. doskonale znam tą omletową przygodę... :) ale nie ma się czym przejmować, z każdym następnym będzie coraz lepiej :) zresztą, skoro był tak dobry, jak nas tutaj zapewniasz...to nie ma co narzekać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Omlety są bardzo kapryśne, ale smaczne :)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)