czwartek, 6 marca 2014

06.03.04/ Bananowe, kakaowe kluski kładzione na waniliowym budyniu

Ajć, poparzyłam sobie język. Nadal boli :( Mimo tego, nie żałuję, bo było pyszne - gorące, ale pyszne :D Jak mogłabym czekać aż przestygnie? ;p Mam tylko jedną uwagę - budyń mógłby być gęstszy :) Może nie wyglądają jak kluski (wiem, że nie), ale to dlatego, że chyba za szybko zaczęłam mieszać... Jednak w smaku było tak, jak być powinno :D Znowu wątpiłam w to, czy podołam tej misce - bo to naprawdę wielka micha,  obiadu nigdy nie potrafię z niej zjeść - ponad połowę w siebie troszkę wepchnęłam, ale potem byłam syta przez dłuższy czas ;)


Bananowe, kakaowe kluski kładzione z mąki żytniej razowej na budyniu waniliowym, podane z orzechami

W imieniu całej klasy starałam się przełożyć sprawdzian z matematyki. Prawie nikt nie rozumiał jeszcze wszystkiego; niestety pani się nie zgodziła i pisaliśmy :/ Nie sądzę, że poszło mi dobrze....

10 komentarzy:

  1. No, faktycznie wygląda pokaźnie - i dobrze, na zdrowie!
    Matematyką się nie przejmuj, matematyka to wymysł szatana

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj takie michy są wspaniałe! Uwielbiam kluski ;)
    A sprawdzianem się nie przejmuj ,może nie będzie tak źle ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. też jestem obarczona ułomnością parzenia się wszystkim, co jem ;) szczególnie właśnie ,,miskowymi śniadaniami"
    a matematyka... no, często tak bywa, że się nie zdąży zrozumieć materiału, a tu już sprawdzian. ja tak miewam z fizyką ostatnimi czasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nigdy nie mam na tyle cierpliwości, by poczekać i kończy się na oparzonym języku ;p Właśnie często tak jest, ale to też moja wina, bo miałam całe ferie, mogłam postarać się o jakieś korki, ale myślałam, że ten dział będzie dłuższy ;/

      Usuń
  4. O mniam *.* mam nadzieję że mimo wszystko sprawdzian nie poszedł najgorzej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba uważać na złowieszcze budynie. Ale wygląda pysznie :)
    To tylko sprawdzian, grunt żeby materiał kiedyś wszedł tam gdzie ma być.

    Odpowiedziałam w końcu na pytania :)
    http://malybezglutek.blogspot.com/2014/03/bezglutenowa-saatka-makaronowa-z.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budynie zazwyczaj robię sama, ale zdarzy mi się użyć takiego w proszku, np. do owsianki. Jednak mam swoje sprawdzone firmy - w składzie tylko skrobia i beta karoten, może jeszcze aromaty :)

      Usuń
  6. a ja jakoś obawiam się kładzionych na budyniu, bo właśnie mam wrażenie że wszystko mi się rozleci, albo uzyskam wielkiego glutka ;D
    nie ma czym się przejmować, to tylko sprawdzian. materiał z czasem sobie przyswoisz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw muszę opanować do końca kluski na mleku, potem może wrócę do kombinowania z budyniem :) No z czasem będę musiała w końcu zrozumieć ten cały materiał, prawda? ;)

      Usuń
  7. E tam, nie wygląda tak źle. Smaki jak najbardziej dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)