niedziela, 2 marca 2014

Green monster, czyli błonnikowo-witaminowa bomba

Uwielbiam zielone smoothies - są pyszne, zdrowe i mają piękny zielony kolor :D
Powstały w Ameryce, tak jak większość rzeczy w dzisiejszych czasach. Są to koktajle warzywno-owocowe, które zawdzięczają swoją barwę liściastym warzywom, a smak owocom. Dlatego właśnie są niezwykle smaczne i dobre dla naszego organizmu - zawierają bardzo dużo błonnika, chlorofilu, kwasu foliowego, przeciwutleniaczy, witamin i... długo by tak można wymieniać ich zalety. Możemy dodać do niego różne warzywa, np. szpinak, jarmuż, sałata, pietruszka, roszponka, rukola, kapusta, seler...  - jedynym warunkiem jest to, że muszą być one zielone! Możemy dodać do nich przyprawy takie jak cynamon, kardamon albo ewentualnie je dosłodzić miodem lub syropem np. klonowym czy z agawy. Nie dodajemy do naszych koktajli cukru!
Możemy rozcieńczyć je wodą, jogurtem, kefirem czy maślanką lub sokiem owocowym - np. z pomarańczy czy marchewki. Pomysłów i kombinacji jest wiele :) Naprawdę uwielbiam green smoothies, więc moje kombinacje mogą pojawiać się dość często - są świetnym dodatkiem do śniadania, dają porządnego kopa energii i poprawiają humor lepiej niż niejeden czekoladowy deser :) Jak je robię, to tata zawsze chcę szklankę - a rzadko się zdarza, żeby chciał ode mnie coś innego niż ciastko.




Dzisiaj skomponowałam mojego potworka z następujących składników:

dwie duże garście roszponki
1 banan
1-2 mandarynki
1 jabłko
kefir do rozcieńczenia
dodatkowo: siemię lniane, starta mrożona cytryna

Najpierw blenderem rozdrabniamy naszą zieleninę - czyli roszponkę. Potem dodajemy 'bazę' - najlepiej w tej roli sprawdza się awokado lub banan - dzisiaj użyłam tego drugiego składnika ;) Potem dodajemy resztę owoców i rozcieńczamy kefirem - najpierw włożyłam do szklanki trochę nierozcieńczonego bo właśnie taki lubię najbardziej, warstwowy :) Tacie dolałam o wiele więcej kefiru, dodałam kolejną mandarynkę i dosłodziłam miodem - jest początkujący, więc nie chciałam go zanadto zniechęcić. Do obu szklanek wsypałam siemię lniane - tłuszcz jest również bardzo istotny, no i przyjemnie jest coś pogryźć. Do mojej szklanki trafiła również mrożona, tarta cytryna - świetny, aromatyczny dodatek do potraw czy takich właśnie koktajli :)

Smacznego!




Wiosenne koktajle

9 komentarzy:

  1. Bardzo fajna rozpiska ;) Aż wstyd, że green smoothie nigdy nie robiłam, smoothie owoce piję często i lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Może warto spróbować? Wiem, nie wyglądają zbyt zachęcająco (przynajmniej na moich zdjęciach ;p), ale są naprawdę smaczne :)

      Usuń
  2. To raczej połączenie nie dla mnie ,ale fakt kolorek boski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię zielone koktajle! :) Z roszponką muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Idelne własnie szukałam takie przepisu i już mam jutro lece po roszponkę <3 !

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za udział w akcji "Wiosenne koktajle" :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam! Dziś spróbowałam pierwszy raz. Nieco zmodyfikowałam przepis- roszponka, szpinak, banan i truskawki :) Muszę przyznać, że wyśmienite- nawet mój mąż tak stwierdził :)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)