piątek, 4 kwietnia 2014

04.04.14 → 76/ Słonecznikowy serniczek

Nie lubię chałwy. Mam tak od zawsze - nie to, że była za słodka, jak byłam małym dzieckiem to przepadałam za mega słodkimi rzeczami. Po prostu jakoś mnie zalepiała i odrzucał mnie jej smak. Była też zapychająca. Jednak podobno smak zmienia się co 7 lat, no i zauważyłam, że właśnie niektóre rzeczy, które wcześniej uznawałam za nie dobre, wręcz niejadalne - teraz mi smakują. A inne, kiedyś lubiane - zupełnie mi nie podchodzą. Widziałam u Was chałwę, sezam, tahini - zastanawiałam się, jak to może teraz smakować. W końcu zobaczyłam u Cathy serniczek chałwowy i przypomniałam sobie o chałwie leżakującej w lodówce - powstało moje dzisiejsze śniadanie.
Chciałam też spróbować połączenia sezam-gruszka, co mi się nie udało, bo okazało się, że chałwa, którą mam w domu to ukraińska chałwa słonecznikowa, dokładnie taka :) Mimo tego, serniczek bardzo mi smakował - nie był za słodki, czego się obawiałam. Moja mama stwierdziła nawet, że mu tej słodyczy brakuje :o Jednak razem z gruszką był idealny :)



 Serniczek gotowany z chałwą słonecznikową z bakaliami, podany z prażoną gruszką i słonecznikiem

ok. 150g twarogu
3 łychy kremowego, śmietankowego serka (cream cheese)
1 wiejskie jajko
1/2 szklanki mleka + do konsystencji
2 łyżki mąki (skrobi) (kukurydzianej i ziemniaczanej)
ok. 70g chałwy (u mnie słonecznikowa z rodzynkami i orzeszkami ziemnymi) - szacuję jej ilość na oko, nie wiem, ile dokładnie użyłam

do podania: pestki słonecznika, gruszka

W rondelku twaróg rozgniatamy z serkiem, jajkiem i chałwą. Gotujemy do zgęstnienia na średnim ogniu, cały czas mieszając, aby uniknąć przypalenia. W mleku rozpuszczamy mąkę i wlewamy do masy serowej, cały czas mieszając. Gotujemy do uzyskania budyniowej konsystencji. Można dolać mleka, aby rozrzedzić masę (potrafi być bardzo gęsta).
Przekładamy do miseczki i odstawiamy do ostygnięcia. Wstawiamy na noc do lodówki. *

*oczywiście możecie zjeść od razu, ale smakuje o wiele lepiej, gdy spędzi kilka godzin w lodówce - a rano zawsze możecie podgrzać :)




Wczoraj Wiktoria napisała na swoim blogu o świetnej akcji, która naprawdę może wiele zmienić w sposobie, jakim się postrzegamy. Postanowiłam się przyłączyć - przyda mi się. Moja samoocena nigdy nie była zbyt wysoka, a teraz to już szczególnie. Nie piszę o problemach na blogu, bo chyba potrzeba by na to było osobnego posta, heh... 

Nie twierdzę, że będzie łatwo, bo ciężko znaleźć mi w sobie jakieś zalety, ale spróbuję - mam nadzieję, że efekty będą jak najbardziej pozytywne :)

Zdjęcie pochodzi z bloga Wiktorii


Oto moje zdanie na dziś : Mam gęste i długie rzęsy

Zabawna z nimi historia, koleżanki często mi wmawiają, że używam tuszu do rzęs, więc chyba wyglądają całkiem-całkiem :)




22 komentarze:

  1. Gotowany serniczek jest równie smaczny jak ten piecozny ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja to kiedys nic nie jadłam, a teraz jem co mi wpadnie w ręce :D dawno nie jadłam chałwy.. chyba sobie niedlugo ją zakupie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi narobiłaś smak na chałwę, chyba sobie dziś kupię : D
    Zazdroszczę takich rzęs <3

    OdpowiedzUsuń
  4. sernik pięknie się prezentuje ! też kiedyś nie cierpiałam smaku chałwy, dziś mogę ją jeść i jeść :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow ale genialnie wyszedl Ci ten serniczek! Hm chyba teraz musze zrobić gotowana wersję :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też chałwy nie lubiłam, a teraz wręcz kocham! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja chałwę kochałam zawsze, a słonecznikowa jest świetna właśnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio do wszystkiego dorzucam prażone pestki słonecznika - może dlatego ta chałwa w miarę mi zasmakowała, chociaż pewności nie mam, bo nie próbowałam jej na czysto ;)

      Usuń
  8. Ostatnio lubuje w gotowanych serniczkach, więc twoja wersja by była dla mnie mega dobra. Chwałę uwielbiam od zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No kurcze, widzę u Was same zalety! Ja to tylko w sobie oczy lubię :(
    Pyszne śniadanko! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja będę skupiać się głównie na tym, co inni mówią. Będzie ciężko z tą akcją, ale mam nadzieję, że będzie też pomocna :)

      Usuń
  10. chałwa i słonecznik w serniku... omamo :o <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja chałwę bardzo lubię, i tą sezamową i słonecznikową, a domowe to już w ogóle najlepsze <3 Co ciekawe, połączenie gruszka-sezam wciąż jest mi obce :o Narobiłaś mi ochoty na takie śniadanko :)

    OdpowiedzUsuń
  13. chałwę uwielbiam, serniczek tym bardziej! :D
    muszę koniecznie połączyć te dwie pyszności i zrobić takie cudo jak ty! :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Smaki się zmieniają , a ja po sobie zauważyłam że lubię coraz więcej rzeczy :) Twoje dzisiejsze sniadanko jest mega , bardzo bym go chciala spróbowac *.* <3 !

    OdpowiedzUsuń
  15. jakie to musiało być wspaniałe w smaku!

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszotka! Chyba zrobię sobie takie ciacho w najbliższym czasie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chałwę lubię i to słonecznikową :D Super akcja !

    Dałam radę ugryźć :D Wiesz mam już wprawę po mojej ostatniej wypasionej bułce :D http://jagodzianacoffee.blogspot.com/2014/03/249-nadziana-bua.html hehe kanapki chociaż były miękkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, ja mam zawsze ogromne kanapki - wszyscy mi tak mówią ;p No i zawsze patrzą na mnie jak jem, jakbym miała nie dać rady... A ja zjadam całą, ha :D

      Usuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)