piątek, 25 kwietnia 2014

97/ Surowa gryczanka bananowo-orzechowa z cynamonem i czekoladą

Dzisiaj mój debiut z kaszą gryczaną w wersji raw. Mam być szczera? W smaku bardzo dobra, ale... jej konsystencja. Okropnie wodnista. Zepsuło mi to śniadanie...
Lubię, jak coś jest choć trochę gęste, a to w ogóle nie było... Jednak jest na to rada! Gdzieś przeczytałam, że gryczanka gęstnieje w ciągu kilku dni, więc następnym razem zrobię ją wieczorem i zostawię na noc w lodówce i może będzie lepsza. Zostało mi trochę wczorajszego podwieczorku, bo mi się nie zmieścił do słoika ;p Dorzuciłam więc resztki do dzisiejszej miseczki, ale już po zdjęciach.



 Surowa gryczanka bananowa z cynamonem i orzechami ziemnymi*; podana z resztką banana, polewą z gorzkiej czekolady i orzechami*; później trochę waniliowej kaszki kukurydzianej i gruszki karmelizowanej w czekoladzie

*duuuuużo orzechów :D



***
Ostatnio nie mam ochoty na jedzenie. W ogóle. Serio, mogłabym nic nie jeść i jakoś bym nie tęskniła. Ten brak apetytu mnie dobija, bo przecież tak nie można. Mam tak od mojego pamiętnego 'obżarstwa'. Szkoda tylko, że wtedy też nie miałam ochoty na nic, co zjadłam. Na nic. Jadłam, żeby nikt się mnie nie czepiał. I jak na tym wyszłam? Jeszcze mi wmawiają, że jakbym nie zjadła to nic by się nie stało. A ja przecież wiem i wielokrotnie słyszałam, co mówią w takich sytuacjach...
Dwa dni nie jadłam na wieczór, dwa dni jadłam i wczoraj już nie mogłam. Te ciągłe wzdęcia, odbijanie, gazy, ból brzucha, czasami nawet wracają zaparcia, jedyny plus - nie ma ich cały czas, jak wcześniej... Miałam wrażenie, że po prostu pęknę, wybuchnę... Nie chciałam iść spać tak zupełnie 'na sucho', więc wypiłam szklankę słabego kakao z cynamonem. Było jeszcze gorzej...
Mam tego dosyć. Tak jest cały czas :( 
Zdrowo się odżywiam, chyba dostarczam organizmowi tego, co potrzebuje... Te dolegliwości chyba powinny ustąpić?

***


Lubię zmywać.

27 komentarzy:

  1. Gryczanka :3
    Nie wiem, ja nadal borykam się z problemami z brzuchem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś dowiem się, co to jest i przejdzie... Tobie też..

      Usuń
  2. Serio lubisz zmywać? To ja mogę ci coś nawet ugotować, byle byś ty zajęła się tą czynnością ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię, lubię - ale muszę jeszcze mieć ochotę ;p

      Usuń
  3. Będzie dobrze. Może popróbuj się i zrezygnuj z glutenu, kiedy indziej z nabiału, wszelakich zbóż, surowych owoców i warzyw. Albo jedz lekkostrawnie?
    Powiem Ci że sama się z tym męczyłam jakieś 1,5 roku. Teraz powoli (bardzo powili...) mi przechodzi. Mam to nawet na tle stresu. Ale pamiętaj, że będzie dobrze. Widzisz, są już jakieś plusy! Nie masz tego cały czas :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to cały czas. Po prostu wcześniej, jak było ze mną gorzej, to po prostu miałam straszne zaparcia. Teraz mam wyżej wymienione dolegliwości i nie wiem, co z tym zrobić. Rezygnowanie z glutenu czy nabiału się nie uda, niestety... To trwa już co najmniej dwa lata i mam już dość...
      Mam nadzieję, że kiedyś się dowiem, co mi jest i przejdzie.
      Dobrze, że już Ci przechodzi :) Tęsknię za Twoimi śniadaniami, wiesz?
      Trzymaj się :*

      Usuń
  4. O kurczę biedactwo :( Musisz siebie obserwować i co ci szkodzi moze :( Tak wogole to ta gryczanka fenomenalna *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Może jakaś porada specjalisty by Ci pomogła ;( Albo szkodzi Ci coś
    o czym nawet nie masz pojęcia, że Ci nie służy ;(
    Ale śniadanko mistrzostwo *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Uuuwielbiam surową gryczankę <3
    Może przyczyną dolegliwości jest gluten ? Spróbuj na kilka dni go odstawić i zobaczysz efekty :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja myślę, że to jest kwestia poukładania sobie wszystkiego w głowie. Nie możesz jeść, bo musisz, tylko dlatego, że chcesz. Może teraz tego nie widzisz, ale może 2 lata temu, gdy zaczęły się te problemy, wmawiałaś sobie, że cię brzuch boli, bo nie chciałaś czegoś zjeść. Mózg i żołądek się przeprogramowały i dlatego teraz tak jest. Spróbuj to rozważyć od tej strony..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'Te' problemy nie zaczęły się 2 lata temu, tylko w zeszłym roku... No i wtedy nie bolał mnie brzuch - tylko czasami, jak każdego. Po prostu wzdęcia i odbijanie, które nasiliło się później.
      To nie jest tak, że do wszystkiego się zmuszam - po prostu czasami trzeba. Wiem, że jeśli odpuszczę kilka razy to może nic się nie stanie, ale potem może też być trudniej...

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Nie ma czego - po prostu trzeba dobrać dobre dodatki i będzie smaczna :)

      Usuń
  9. Bananową gryczankę uwielbiam :)
    Kiedyś nie cierpiałam zmywać, ale teraz lubię, więc witaj w klubie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy to nie jest kwestia blokady psychicznej? Za dużo o tym myślisz, o jedzeniu...
    Surowej gryczanki nie jadłam jeszcze, jakoś nie mogę się przełamać :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Gryczanka na "świeżo" nie jest zbyt gęsta (w końcu to surowa nieskleikowana skrobia), ale po odstawieniu jej robi się extra gęsta ;)
    Czyżbym Cię do niej zachęcił? :]
    Moja rada: jedz normalnie - nie omijaj posiłków. Nabiał i mięso powodują właśnie wzdęcia, bo to produkty bardzo ciężkostrawne - nie pozwalają twojemu organizmowi trawić. Radzę nie pić mleka z kakao - to jest masakra dla żołądka. I nie pij mleka, kiedy jesz coś innego, już ser biały będzie lepszym rozwiązaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle razy już to śniadanie widziałam, że tylko dolałeś oliwy do ognia, hehe :D Mam dodać inspirację? ;p
      Staram się rozłożyć tak posiłki, by jednak ich nie omijać... Póki co zdarzyło mi się tylko jak miałam trochę rozstrojony żołądek po świętach i właśnie wczoraj. Dziękuję za rady :)

      Usuń
    2. Nie, nie, tak z ciekawości pytałem ;)
      Proszę bardzo, zawsze służę pomocą. I powiem Ci, że błonnik ma niewiele wspólnego z tymi problemami :)

      Usuń
  12. piona!
    u mnie teraz ciężko z jedzeniem, często omijam posiłki!
    w ogólnie nie potrzebuję jeść :<
    ale nie możemy tak robić, musimy walczyć i oczywiście jeść, bo będę same problemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, musimy wziąć się w garść. Na szczęście u mnie to nie zdarza się zbyt często, jest już naprawdę lepiej niż wcześniej... bo wtedy to dopiero było...
      Oczywiście, że potrzebujesz, wszyscy potrzebujemy. Ja czasami mam tak, że w ogóle mi się nie chcę, a jak już w siebie coś wcisnę i zacznę jeść to jem, jem i jem - oczyszczam szafki z orzechów itp.
      Po prostu musimy się starać...

      Usuń
  13. nigdy nie robiłam, ale lubię gotowaną wersję i nie mam co jej opuszczać:D
    kurcze, nawet nie wiesz, jak Cię rozumiem i jak bym Ci pomóc chciała. jeśli głowa mówi ,,nie jedz" to jedz, ale mniej z tym, że bardziej kalorycznie (zamiast marchewki- garść orzechów etc.) co do rewelacji żołądkowych- ,,zdrowe odżywianie" często w praktyce wygląda tak, że jemy za dużo błonnika a ten powoduje dokładnie te objawy o których piszesz. może właśnie ZA DUŻO u Ciebie pełnego ziarna, kasz, warzyw itp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotowana nawet chyba bardziej mi smakuje - przez konsystencję głównie :) Ale ta też niczego sobie.
      Wiem, wiem - orzechów, pestek i tym podobnych to pochłaniam niezliczone ilości.
      Może tak jest... Ale w takim razie, co jeść?

      Usuń
  14. Na zdjęciach wygląda bardzo smacznie ;) Taka konsystencja tez by mi nie przeszkadzała ;)
    Na prawdę nie wiem co Ci poradzić. Dziewczyny już napisały wszystko, mam ogromną nadzieję, że będzie lepiej ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. hoho, moja mama ucieszyłaby się z twojej cechy :D też nie lubię takich konsystencji :/ ale i tak apetycznie przedstawiłaś to śniadanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żeby było zabawniej - mamy zmywarkę! ;p
      Dla mnie to najlepiej, jak jest takie... łychostajne :D

      Usuń
    2. Mam te same dolegliwości.
      Staram się już nie liczyć kalorii, jeść w miarę Normalnie, jem śniadanie, II śniadanie, pseudo obiad, koło 17 kolację, czyli jakiś jogurt z płatkami, a brzuch cały czas wzdęty i w/w dolegliwości.
      Przez swoje (nie) jedzenie mam podrażnioną trzustkę i bóle brzucha są masakryczne.

      Mi pomaga herbatka miętow@ + No-spa + Espumissan.

      Tez chciałabym, żeby to się skończyło i wszystko było ok.

      Usuń
    3. Pozostaje mieć nadzieję, że będzie lepiej.

      Usuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)