piątek, 2 maja 2014

104/ Karmelowo - kokosowy krem jaglany




Ach, chyba jestem już pełnoprawną blogerką - tak nawiązując do wczorajszego wpisu ;p
Dzisiaj tak późno mimo tego, że wolne, ponieważ byłam na zakupach z mamą, siostrą i jej synkiem :D Kupiłam sobie kilka bluzek, sukienkę i... miseczkę i talerz :D Nie mogłam wyjść z Ikei bez niczego ;)

Ogólnie cały dzień (pomijając kilka kąśliwych uwag, dotyczących jedzenia oczywiście) zaliczam do udanych :)




Karmelowy* krem jaglany z wiórkami kokosowymi na mleku, podany z mrożonymi jagodami, kokosową ricottą, 'gorzką' i białą czekoladą**
Millet toffee cream with coconut, blackberries, ricotta and chocolate


*kaszę gotowałam z  suszonymi daktylami
** obie strasznie słodkie





Niebo. Strasznie słodkie, ale niebo. 

***

Przepraszam, że Was dzisiaj trochę zaniedbam, ale mój laptop (a raczej internet) nie chce współpracować... Ledwo udało mi się dodać posta :<

9 komentarzy:

  1. krem jaglany chodzi za mną od dawna!
    w Twojej wersji bardzoo mi się podoba i chyb w końcu się za niego zabiorę! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No patrz - znowu widzę jagody z kokosem z niemożnością ich spróbowania ;)
    Uwagami się raczej nie przejmuj. Po prostu rób swoje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaglanka i u mnie ale nie w formie kremu ;) Tak, pierwszy hejt = ochrzczony blog! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny krem! Połączyłaś w nim cudowne smaki. Uwielbiam jagody i kokos razem <3

    OdpowiedzUsuń
  5. To zdecydowanie musiało być niebo. Aksamitne, puszyste niebo.. :)
    Cieszę się, że dzień udany mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  6. i je i krem i jaglanka i kokos i jeszcze jagody z czekoladkami . Po prostu booosko <3
    Oj dobrze cię rozumiem. Sama nie raz miałam takie problemy :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Wstyd przyznać, ale wczoraj po raz pierwszy jadłam daktyle, a dzisiaj dodałam je do śniadania. Byłam mega przesłodzona...

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)