poniedziałek, 5 maja 2014

107/ Na poniedziałkową chandrę... Daktylowe awokado brownie

Nareszcie dojrzało mi awokado :) Zdecydowałam się na ciacho, żeby przyjemniej zacząć poniedziałek :) Dobre było, ale o wiele bardziej by mi smakowało, gdyby nie było takie gorzkie. To chyba da daktylowa woda.

Dzisiaj aż płakałam z bólu. Mam tego dosyć. Mama ma podejrzenia co do moich dolegliwości, zaczynam brać leki na refluks - zamierza mi również zrobić test na obecność jakiejś bakterii.


Jak ładnie urosło, tak ładnie opadło. Z klasą.














Awokado brownie z daktylami i gorzką czekoladą, podane z jogurtem naturalnym i czekoladą
Single serving avocado brownie with dates and dark chocolate chips, served with natural yogurt and chocolate

pół awokado
duża garść suszonych daktyli (ok. 10) + woda
6 łyżek mąki żytniej 720
3 łyżki kakao
1 duża kostka gorzkiej czekolady
1 niepełna, płaska łyżeczka sody oczyszczonej
1 jajko (oddzielnie białko i żółtko)
płyn do konsystencji*

Daktyle gotujemy w wodzie do miękkości. Studzimy.

Miąższ awokado rozgniatamy widelcem razem z daktylami. Dodajemy żółtko, mieszamy. Powoli wsypujemy mąkę, kakao i sodę oczyszczoną. Rozcieńczamy ciasto wodą, która pozostała nam po ugotowaniu daktyli. Następnie przekładamy do miski ubite białko i delikatnie łączymy z masą.
Następnie wsypujemy do ciasta posiekaną czekoladę (lub ew. orzechy, inne bakalie), mieszamy i przekładamy do kokilki wysmarowanej olejem kokosowym i lekko obsypanej mąką lub wiórkami kokosowymi. Pieczemy 35 min w temperaturze ok. 180º C.

*ja użyłam wody pozostałej z gotowania daktyli, ale ciasto było gorzkie i przypuszczam, że właśnie z tego powodu, więc tego nie polecam.

Smacznego! :)

***

Akcja Wiktorii:
Wczoraj przygotowałam rodzicom śniadanie i pomogłam mamie w sprzątaniu kuchni



15 komentarzy:

  1. Brownie, awokado brownie :3 Do spróbowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pardon, ale gorzkie to było od dużej ilości kakao - nie od daktyli :P
    Awokado długo podgrzewane także staje się gorzkie, ale czas pieczenia nie był długi.
    Wyrosło niczym mutant ;)
    Nie chcę się doszukiwać, mało to możliwe, helicobacter pylori?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta gorzkość nie przypominała gorzkości kakao. Stawiam na wodę po daktylach (nie same daktyle) lub może awokado.
      Co do bakterii... Nie wiem. Zaraz może inni sobie pomyślą, że o higienę nie dbam albo jeszcze gorzej xd Mamy w domu wodę z prywatnej studni (haha, jak to zabrzmiało) - tata podejrzewa, że ona może źle wpływać na nasze żołądki i sam stara się jej nie pić.
      ....Naprawdę nie wiem :(

      Usuń
  3. Musiało być ciekawe i przyjemnie słodkie - daktyle+czekolada <3
    Refluks..? Oj :( A te bakterie to nie przypadkiem helicobacter pylori? też po boleściach miałam robione badania pod ich kątem, można to szybko skontrolować kupując test w aptece.

    OdpowiedzUsuń
  4. ale Ci wyrosłoo! :D
    moje awokado też powoli dojrzewa, może skuszę się na ciasto :)
    mam nadzieję, że wszystko dobrze się ułoży!
    3maj się :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pięknie wyrośnięte <3
    Ja mam mały zapas awokado , nawet jutro coś z niego zrobię :D
    A byłaś już u lekarza ?
    Te bakterie na 100 % Helicobacter Pyroli ( biologiczny mózg zawsze stoi na straży )

    OdpowiedzUsuń
  6. Góra ciasta przypomina mi różę. Róża brownie, cudowna <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialne kształty ! *.*
    Wygląda na prawdę apetycznie, zjadłabym takie w tej chwili, chć jestem po kolacji ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. najlepiej zrobić badania, a nie leczyć się samemu :)
    Idź do lekarza, niech spr czy wszystko okey :)

    Ej, padnięte łaaadne to :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Faktycznie ślicznie opadło, elegancko :)
    Martwią mnie te dolegliwości... warto poważniej do tego podejść.

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)