poniedziałek, 12 maja 2014

114/ Jaglanka jak batonik

 Pierwsze skojarzenie? Batonik. Czekoladowy - baardzo słodki. Z chrupiącymi orzechami.
Chrzciny całkiem udane (pomijając kilka rzeczy), nie obżerałam się 'bo inni patrzą', mimo kąśliwych uwag - chociaż i tak z przejedzenia bolał mnie brzuch (ech, mam kilka rodzajów bólu i każdy rozróżniam!), ale przynajmniej wiedziałam, kiedy przestać. Zostało dużo bananów :D











 Kasza jaglana z kakao, suszonymi daktylami, bananem, mielonym siemieniem lnianym, orzeszkami ziemnymi i gorzką czekoladą
Millet groats with cocoa, dried dates,banana, flaxseed, some peanuts and dark chocolate
















9 komentarzy:

  1. Batonik powiadasz? Może się podzielisz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. jak batonik to na pewno smakowała nieziemsko! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie jedna z najlepszych ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodkie ulepki rządzą :D
    Cieszę się, że chrzciny mimo wszystko się udały. I że się kontrolowałaś, nie dopuściłaś to kryzysu w sprawach brzucha... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie niesamowicie owsianki o smaku batonow! <3
    Nie mozesz sie tak przejmowac zdaniem innych, nie warto ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takiego batonika to można zajadać codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Troszkę dziwnie wygląda ale chętnie bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obłędna wersja mojej ukochanej kaszy <3

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)