wtorek, 13 maja 2014

115/ Kaszka kukurydziana z kisielem jagodowym

Dzięki lekom, enzymowi (i ograniczeniu nabiału) oraz kilkudniowym bezglutenowym jadłospisie, musze przyznać, że nie jest tak źle, jak wcześniej.Owszem, nadal mam część objawów (w zasadzie to większość), ale już tak strasznie nie boli. Postanowiłam posłuchać rady jednej z Was i po prostu na jakiś czas ograniczyć pszenicę - bo to w niej jest zawarte najwięcej glutenu - kontynuuję również zażywanie środków na trawienie i laktazy. Mam nadzieję, że będzie lepiej.

Dzisiaj miałam jeść co innego (no i w pewnym sensie zjadłam prawie połowę tamtego śniadania ;p) - budyniowy, waniliowy ryż  gotowany na winogronach. To było boskie, naprawdę. Lepsze od właściwego śniadania... Szkoda, że ten ryż się nie dogotował (niby mi to nie przeszkadzało, ale taki twardy ryż chyba nie byłby właściwym wyborem dla mojego brzucha :c)





 Kokosowa kasza kukurydziana z białymi winogronami, podana z jagodowym kisielem z siemienia lnianego
Corn grits with coconut, white grapes and blueberry jelly made of flaxseed









18 komentarzy:

  1. Zainteresował mnie ten kisiel z siemienia lnianego :D Jak go zrobiłaś ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis jest taki sam jak tutaj: http://bitofcinnamon.blogspot.com/2014/05/bezglutenowo-i-bezmlecznie-coz-nie-do.html
      Oczywiście zamiast truskawek jagody, no i wody było mniej, więc kisiel był trochę gęściejszy ;)

      Usuń
  2. Kusisz tym kisielem! Chyba będę musiała spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie uwieczniłaś też poprzedniego śniadanka, ryż zawsze prezentuje się obłędnie :D Ale tutaj jagody... z nimi nic nie może się równać, uwielbiam je ;) Naprawdę cieszę się, że jest lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  4. ten kisiel jest fantastyczny!
    mam nadzieję, że z Twoim zdrówkiem będzie już tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie było dokładnie to samo ale zbiegiem dni bóle brzucha ustąpiły i teraz czuję się świetnie. Trzymam kciuki żeby i u ciebie było podobnie :)
    Tym budyniem kusisz co raz bardziej i muszę go wreszcie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję... Ciągle też liczę na to, że to nie uczulenie, czy nietolerancja na gluten - może po prostu jakaś nadwrażliwość i nabiał... W sumie to ciągle nie wiem.
      Koniecznie zrób, jest świetny! :)

      Usuń
  6. U mnie też dzisiaj kukurydziana! A tym kisielem jestem zachwycona, jest genialny! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że już próbowałaś? ;)

      Usuń
  7. O takim kisielu słyszę nie pierwszy raz, ale nigdy nie mogę się zdobyć na jego wykonanie. Może dlatego, że nie mam zbyt miłych doświadczeń z kisielami z dzieciństwa? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie próbowałam z kisielem ;(
    Warstwy wyglądają cudnie *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. Też serwujemy sobie takie kiśle. Niezastąpione przy problemach jelitowych :D
    Super, że pokazujesz go na blogu.
    Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ten kolor jagód.. matko... chce mi się!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. ja czasem specjalnie krócej ryż gotuję, bo lubię taki właśnie :)
    domyślam się, że miałaś pyszne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki niedogotowany przyjemnie chrupie i był naprawdę świetny w smaku... Ale co by mama powiedziała ;p

      Usuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)