wtorek, 27 maja 2014

128-129/ Ciepło-zimno

Taka pogoda, takie śniadania. Wczoraj miałam na sobie tylko sukienkę (nawet żadnego sweterka nie wzięłam) więc deszcz, grad i 'burze piaskowe' (był wszędzie, serio) lekko mnie zaskoczyły. Dzisiaj ubrałam się inaczej i było mi za gorąco. Mam nadzieję, że pogoda do jutra się utrzyma, bo nie chcę znowu marznąć ;p

Z wczoraj:







Kasza pęczak na mleku sojowym z makiem, jabłkiem, imbirem i cynamonem oraz domowym dżemem wieloowocowym

Pearled barley groats with soy milk, apple, poppy seeds, ginger, cinnamon and home-made jam

  Uwierzycie, że  w sobotę po raz pierwszy jadłam pęczak? Zakochałam się. Smakuje pysznie nawet tylko polany odrobiną mleka sojowego z jakimś domowym dżemem :D Aaa właśnie - ten dżemorek jest cudowny. Nie mogę ostatecznie określić, z jakich owoców się składa - na pewno śliwki, jabłka i morele. Są w nim bardzo duże kawałki owoców! :)



Z dzisiaj:



Czekoladowy pudding z kaszki kukurydzianej z bananem, suszonymi daktylami, prażonymi wiórkami kokosowymi i kandyzowanym ananasem (wcześniej mocno wymoczonym i wypłukanym)

Nienawidzę kandyzowanych owoców. Jednak po opisanych wyżej krokach, dało się zjeść.
Jestem skazana na takiego ananasa (no i jeszcze z puszki), bo mój organizm niezbyt dobrze reaguje na świeżego :(




Na konkursie z angielskiego I miejsce :)

Wracam do szkolnego 'maratonu'. Mam zamiar dać z siebie wszystko.
Przepraszam, jeśli nie uda mi się Was odwiedzić. Obiecuję, że niedługo wszystko wróci do normy.

13 komentarzy:

  1. Ja też mam nadzieję, że jutro się wypogodzi bo jadę na wycieczkę :(

    OdpowiedzUsuń
  2. ta pogoda jest serio głupia!
    ja jeszcze nie jadłam pęczaku!
    zdolniacha z Ciebiee, gratulacje :*

    OdpowiedzUsuń
  3. to polecę Ci pęczak na słono- świetnie smakuje ze wszystkimi zielonymi warzywami i białymi sosami :) a za kandyzowanymi też nie przepadam!
    fakt, pogoda chyba menopauzę przechodzi. pozostaje tylko się z tym pogodzić ;) i mówiłam, że z angielskim Ci wyjdzie, inaczej być nie mogło!

    OdpowiedzUsuń
  4. ten peczak bardzo mi przypadł do gustu <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje Ci serdecznie. Pevzak uper! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Pęczak na słodko jeszcze przede mną. Do tej pory jadłam go tylko ze słonymi dodatkami. Może nadszedł czas by spróbować czegoś innego? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teraz już wpadłaś na zabój, jak go spróbowałaś - gwarantuję :D
    Taaak, pogoda bardziej zmienna niż kobieta.. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pyszne jedzonko :*
    U mnie też zmienna pogoda, ale zazwyczaj na wieczór pada.
    Ja pęczaku już od roku nie jadłam. Niestety wywołuje u mnie straszne problemy z żołądkiem ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję - wiem, że trudno jest sobie odmawiać takich rzeczy....

      Usuń
  9. Ile ja bym dała żeby zjeść choć łyżkę pęczaku ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci współczuję - naprawdę. Sama myślałam, że to może być gluten też u mnie... Nadal nie mam pewności, ale mam nadzieję, że nie.
      To samo mogłabym powiedzieć o serze...Co ja bym dała, żeby zjeść choć odrobinkę twarogu...
      Na szczęście masz inne, pyszne kasze :)

      Usuń
  10. Pudding nas zauroczył! <3
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)