sobota, 17 maja 2014

119/ Słynne jajeczne

Tyle razy już je widziałam, że nawet nie potrafię zliczyć. Wyglądały bardzo dobrze, a wszyscy zapewniali, że tak właśnie smakują. Mimo wszystko, bałam się. No bo jak? Taka pokraka jak ja nie umie usmażyć nawet zwykłych naleśników, a co dopiero takich, tylko z dwóch składników. Jednak odważyłam się, więc są.
Dokładnie takie, jak z Waszych opisów. Delikatne, pyszne. Najlepsze jest to, że można do woli kombinować ze składnikami! Wszystko zależy od smaku budyniu :) Aha, no i są bezglutenowe.
Czego chcieć więcej? ;)




Czekoladowe naleśniki budyniowe z bio jogurtem waniliowym, borówkami amerykańskimi, bananem, rozpuszczoną gorzką czekoladą i prażonymi wiórkami kokosowymi
Chocolate pudding crepes with bio vanilla jogurt, blueberries, banana, melted dark chocolate and roasted coconut





Tak, z jogurtem. Nie mogłam się powstrzymać. No i całe opakowanie na raz. To jak akcja samobójcza - podczas pisania tego wpisu już przeżyłam rewolucję żołądkową (pomimo zażycia enzymu)
Właśnie, przeżyłam.
Jednak cieszę się, że zdecydowałam się jeść go dzisiaj, nie wczoraj - w szkole nie było by tak łatwo.


Przepraszam, że ostatnio Was  tak zaniedbuję, ale mój internet ma chyba jakiś kryzys -.-


***

Kto umie czekać, wszystkiego się doczeka. 

- William Shakespeare 


Miłej soboty! :)



17 komentarzy:

  1. Wiem, że trudno się powstrzymać, ale jak nabiał ci szkodzi, to może powinnaś go naprawdę odstawić? Naleśniczki wyglądają super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się. uwierz, że ja też cierpię katusze, że nie mogę jeść słonecznika (a i mój portfel, bo jednak tańszy on niż orzechy), czy że po miodzie też mi nie najlepiej- ale ok, trudno. nie mogę. nie są to co prawda tanie zamienniki, ale może sojowych produktów spróbuj? są rzeczy z którymi się trzeba po prostu pogodzić, bo zjedzenie kolejnego opakowania jogurtu niestety alergii nie usunie ;)
      na budyniu lubię bardzo, takie... ,,gumowe" zawsze wychodzą!

      Usuń
  2. Muszę się do nich przełamać :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym nie umiała odpuścić sobie nabiału, więc w sumie rozumiem Twój pociąg do niego.. A naleśniki super! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam te naleśniki :) i są bardzo popularne wśród kulturystów - znalazłam je kiedyś na forum sfd i bardzo często pojawiają się w mojej kuchnii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wcale Ci się nie dziwie, że ulegasz pokusom co do nabiału, bo ja też wielu rzeczy nie mogę jeść, a jem...
    Budyniowe są pyszne, jadłam ostatnio na obiad <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci ciekawostkę, za którą zostałbym zlinczowany :P W mleku występuje kazemorfina - substancja uzależniająca znajdująca się w jego białku - proszę, masz wytłumaczenie ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehhh jak ty wszystko wiesz najlepiej.

      Usuń
  7. Oo tak zdecydowanie jajeczne to najlepsze naleśniki,które zawsze wychodzą
    Twoje pysznie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Może powinnaś spróbować odstawić, powinno być lepiej. A tak cierpisz, nie wiem co lepsze...
    Naleśniki mega!

    OdpowiedzUsuń
  9. ciężko by mi było z nabiału zrezygnować, więc rozumiem Cię doskonale..ale gdybym tak cierpiała po jego spożyciu to chyba jednak wolałabym umierać z tęsknoty niż z bólu ;D szukaj zamienników, dużo ich na szczęście już jest :3

    ostatnio te naleśniki jadłam w wakacje! muszę sobie je kiedyś powtórzyć na obiad :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bez nabiału nie mogłabym żyć!

    OdpowiedzUsuń
  11. mi by tez było ciężko powstrzymać się od nabiału!
    naprawdę Ci współczuję :<
    naleśniki rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję wygranej :) Proszę o adres do wysyłki :)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)