niedziela, 1 czerwca 2014

134/ Najlepsze z najlepszych


Znów się u mnie pojawiły. Tym razem podwoiłam proporcje. Rodzinnie.
Jeśli jeszcze nie próbowaliście, to gorąco zachęcam. Smaczniejszych gofrów nie znajdziecie! (no chyba, że macie lepszy przepis na drożdżowe...)

Rozmowa przy przygotowywaniu śniadania:
W tle gra telewizor, a dokładniej wiadomości.
TATA: Ej, dzisiaj jest Dzień Dziecka. Co dostanę?
JA: Gofry.

Kto teraz nie zgodzi się z tym, że faceci to duże dzieci? 
Mój tata jest takim przypadkiem ;p
Potem zaniosłam te mega chrupkie wafle również mojej siostrze i jej mężowi, którzy spędzili u nas weekend.







 Żytnie gofry na drożdżach z kremem truskawkowo-kokosowym i czekoladowym kremem bananowo-sezamowym
Yeast waffles with strawberry-coconut cream/chocolate banana-sesame cream

Oprócz tego jeszcze o wiele za dużo wczorajszego ciasta czekoladowego i rooibos karmelowy (naprawdę smakuje, jakby były tam rozpuszczone karmelki :3)

Znalazłam trochę czasu (a właściwie to po prostu nie chce mi się zaglądać do książek)...

Przepis:

 1 szklanka mleka ryżowego
ok. 20-25 g świeżych drożdży
spora szczypta mąki żytniej typ 720
2 łyżeczki brązowego cukru


1 szklanka mąki żytniej typ 720
2 wiejskie jaja
1-2 łyżki oleju kokosowego (roztopionego)
tłuszcz do wysmarowania gofrownicy ( u mnie również kokosowy)

Mleko podgrzewamy, aby było ciepłe - jednak nie doprowadzamy do wrzenia, ma być letnie, nie gorące - i rozpuszczamy w nim drożdże razem z cukrem i szczyptą mąki. Odstawiamy na chwilę do spienienia. Po tym czasie dodajemy resztę składników i wstawiamy do lodówki na całą noc (można przed włożeniem do lodówki odstawić w ciepłe miejsce, by trochę podrosło).
Rano pieczemy w dobrze rozgrzanej i natłuszczonej gofrownicy do pożądanej chrupkości i zarumienienia.







ASK&BLOG - zapraszam na kokosową tartę z ananasem! :)



Dlaczego moja mama musi doprowadzać mnie do łez? Staram się, naprawdę.
Nie jem za mało. Nie. 
Czasami wydaje mi się nawet, że wręcz przeciwnie..
Dlaczego nie rozumie...?




10 komentarzy:

  1. Boi się o ciebie, nie miej jej tego za złe ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie tez często bywają takie sytuacje :<
    ale uwierz, że mama się martwi o Ciebie! :*
    gofry pierwsza klasa! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Domowe gofry muszą być boskie! :)
    Wydaje mi się, że lepsze to, niż gdyby bagatelizowała całą sprawę... Poza tym kwestia dużej ilości jedzenia leży w Twojej głowie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozchmurz się, wszystko w odpowiednim tempie ;)
    Co najmniej zazdroszczę taty :]

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale pysznie uczciłaś dzień dziecka *.*
    Mama na pewno chce dla ciebie dobrze , głowa do góra !

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętaj mama chce dla Ciebie dobrze! Czasami może jej posłuchaj...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie możesz mieć pretensji do twojej mamy, ona się o ciebie martwi. Zawiodłaś ją, więc teraz będzie ciężko odbudować jej zaufanie. Mam podobnie. Nie ważne ile bym zjadła, dla niej zawsze będzie za mało, choć czasem już nie komentuje tylko krzywo patrzy. Musisz wziąć sobie też jej uwagi czasem do serca, bo ona na prawdę o ciebie się troszczy, a nie chce ci zaszkodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj tak, faceci to duże dzieci! :D Gofry na Dzień Dziecka to najlepszy wybór :)
    Postaraj się zrozumieć swoją mamę, ona się po prostu martwi...

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze z tobą ma rodzinka, też by mnie porcja gofrów na śniadanie ucieszyła :)

    wiem, że powtórzę to co kilka osób przede mną, ale to wszystko jest z troski, twoja mama się martwi o ciebie. jak poprawa zacznie być zauważalna to takie traktowanie zniknie, tylko czasu potrzeba...bądź cierpliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nas nasze mamy też doprowadzają często do szału. A wiesz co jest najgorsze w tym wszystkim? Że później się okazuje, że jednak miały racje - one zawsze mają racje! To takie irytujące :P
    Faceci to duże dzieci - no oczywiście że tak! :P
    Gofry wyglądają cudownie :)
    Pozdrawiamy.

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)