niedziela, 8 czerwca 2014

141/ Banana bread pancakes!

Tak dawno nie jadłam pancakes, że dzisiaj wprost musiałam jakieś usmażyć. Poszłam na żywioł i całkiem dobrze na tym wyszłam. Nawet dodatek czekolady w postaci polewy okazał się zbyteczny, bo placuszki były wystarczająco słodkie bez tego. Karob z bananem spełnili swoją rolę, a truskawki były ciekawym dodatkiem smakowym.
Smakują po prostu jak bananowy chlebek - tylko, że z patelni. Możnaby rzec, że to taka szybka wersja. Dla mnie jednak nie bardzo. Właśnie dlatego tak rzadko jem placuszki - ich przygotowanie jest bardzo czasochłonne. Jednak są tego warte :)







Orkiszowe placki bananowe nadziane truskawkami podane z sosem czekoladowym i kawałkami truskawek
'Banana bread' spelt pancakes with strawberries (inside) and melted dark chocolate 



PRZEPIS/RECIPE

1 banan
1 jajo
10 łyżek mleka sojowego
5 dużych, czubatych łyżek mąki orkiszowej typ 1850
1 (niecała) łyżeczka sody oczyszczonej
2 czubate łyżeczki karobu
ew. garść truskawek 

Banana rozgniatamy widelcem razem z żółtkiem, a białko ubijamy na sztywną pianę. Do banana dodajemy mąkę z sodą i karobem, mieszamy. Następnie dolewamy mleka do uzyskania odpowiedniej konsystencji. Dodajemy do ciasta pianę z białka i delikatnie łączymy składniki. Truskawki myjemy i kroimy w drobną kostkę, po czym dodajemy do ciasta i ponownie delikatnie mieszamy. Smażymy na dobrze rozgrzanej patelni (można lekko ją natłuścić olejem koksowym) na małym ogniu.
Smacznego :)





Być może macie rację. Wszyscy po kolei.
Naprawdę muszę zrobić z tym porządek. Wziąć się w garść. Nie dać się obsesji. Bo mam już tego dość, cokolwiek to jest...
Przepraszam, że robię z tego bloga pamiętnik, ale czasami po prostu muszę wyrzucić niektóre rzeczy z siebie...
Dzisiaj prawie nie podjadałam, starałam się też zwiększyć trochę porcje (no i  nie wyszło) - nie pominęłam również żadnego z posiłków, co mi się ostatnio często zdarzało. Czy to krok do przodu? Bo czasami mam wrażenie, że się cofam.

9 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki, sama staram się wyzdrowieć, więc wiem jak jest ci ciężko :) Grunt to się poddawaj :3 Pancakes, jak ja dawno ich nie jadłam :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętaj, blog to taka jakby forma pamiętnika więc pisz co Ci się tu podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie masz za co przepraszać ! To jest twoje miejsce ! Trzymam za ciebie kciuki ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecież blog to jest poniekąd taki pamiętnik. A my jesteśmy też po to, żeby Ci pomóc :)
    Cieniutkie takie <3

    OdpowiedzUsuń
  5. o kurcze, może to jest wyjście na spróbowania chlebka bananowego wobec mojego piekarnikowego lenistwa w takim razie? :D
    to twój blog, możesz tu pisać co zechcesz przecież ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. podkradłabym ci tych placków! :)
    myślę, że to jest jakiś krok w przód, przecież z dnia na dzień wszystkiego diametralnie nie zmienisz, na pewno z czasem będzie coraz lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to w taki razie mój blog to książka, hehe :D
    Ej, mała (i pisze to ta mniejsza :D) głowa do góry. Będzie dobrze ;*
    Zaproś mnie na takie plackowanie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz przecież, że możesz tu pisać wszystko, co tylko zechcesz :) Taka jest rola bloga.
    Z chęcią wprosiłabym się do Ciebie na takie placuszki, wyglądają baardzo smacznie c:

    OdpowiedzUsuń
  9. bananowe uwielbiam! chociaż u mnie zawsze z kakao, bo karobu nie posiadam :<
    właśnie dobrze, żę się tu otwierasz, to naprawdę pomaga, wiem coś o tym :)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)