środa, 25 czerwca 2014

159/ Waniliowo, ryżowo

Dzisiaj śniadanie lekkie, delikatne - wczoraj 'wieczorem' (ledwo 19) zjadłam 'trochę' za dużo ciasta. Przez chwilę byłam z siebie dumna, że  w ogóle ruszyłam to ciasto. Orkiszowe, bez cukru, z malinami... Z dużą ilością malin. Trochę z nimi przesadziłam haha :P Kojarzycie ten fragment ciasta, tuż obok owoców? Taki mokry, słodki - lubię go najbardziej. No i w tym cieście było go bardzo dużo.
Ogólnie było jakieś dziwne - te puszyste fragmenty bez owoców były za suche, a te z owocami... mokre. Bardzo mokre. No i przez kilka następnych godzin bolał mnie brzuch i wyrzuty sumienia dręczyły.






*Waniliowo-kokosowe budyniowe płatki ryżowe podane z mango
*Vanilla-coconut rice flakes served with mango

*waniliowe mleko ryżowe; budyń waniliowy/ vanilla rice milk, vanilla pudding powder





Chciałam sypnąć trochę cynamonu - kusiło mnie, oj kusiło... Nie wiedziałam jednak, jak będzie smakowało mango z cynamonem, więc zrezygnowałam. No i zaburzyłoby to trochę estetykę ;)

20 komentarzy:

  1. Mango <3 To musiało być dobre!
    Ten kawałek w cieście tuż obok jakiejś masy albo owoców jest najlepszy, najbardziej wilgotny :3

    OdpowiedzUsuń
  2. mango, mango, mango! uwielbiam :) już tak dawno nie jadłam świeżego - zdecydowanie czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hm, wiesz wybacz, ale wydaje mi się, że za bardzo się na tym skupiasz wszystkim- jak ciasto zjem, to tylko to zdrowe i bez cukru, jak już zjem, to będę myśleć który kawałek jest lepszy a który gorszy, a jak już będzie ,,po wszystkim" to pomyślę, która to była godzina jak jadłam, co zjadłam i ile zjadłam. i jak mnie to teraz boli. oczywiście- zjedzenie ciasta to ,,krok do przodu" ale takie rozmyślania tylko co cofają. to nie droga. zjadłaś- fajnie, było z pewnością smaczne. tylko po co nad tym myśleć? poszło, nie wyciągniesz z brzucha zawartości (możesz jedynie dołożyć kolejną porcję ;))
    a cynamon to tu całkiem chętnie w zasadzie- mango w jego towarzystwie zdawałoby się całkiem fajne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zgadzam, jednak z drugiej strony rozumiem Cię, bo sama przez to przechodzę. Zazwyczaj wtedy robię sobie herbatę i staram się uspokoić, gadam sobie coś w stylu ,,oj tam, przecież od jednego, czy tam dwóch kawałków ciasta nie można nagle mieć +10 kg na wadze". No i zawsze działa :)

      Usuń
    2. Popieram wszystko co napisałyście, oczywiście... Tylko to nie takie łatwe. Sama pamiętam jak przez tydzień przygotowywałam się do zjedzenia np kawałka ciasta, a potem przez kolejny tydzień mnie to męczyło, siedziało w głowie i nie chciało wyjść (nie mówię, że Ilona ma tak damo). Starałam się jak mogłam wyrzucić to z głowy, ale na marne. Czasem lepiej to wszystko wyrzucić z siebie - np. tutaj. + Trzymam kciuki za Ciebie :*

      Usuń
    3. Zgadzam się z Nimhe w 100 %. Pomyśl nad tym ;*

      Usuń
    4. Popieram komentarz Nimhe, bo od czasu do czasu należy się organizmowi mały zastrzyk energii w postaci jakiejś słodkości ;)

      Usuń
    5. Ja również się podpisuję i popieram w 100%, Nimhe napisała prosto jak Polski chłop i myślę, że przestaniesz się tak tym przejmować, przemyśl to.

      Usuń
    6. moja mama też mi tak zawsze mówi! trochę trudno przestać nad tym myśleć, skoro takie myślenie objęło prawie większość twojego życia (przynajmniej u mnie). damy radę :)) wierzę w ciebie i zmieniamy nastawienie na lepsze, pora na wakacyjne rewolucje! trzymam kciuki :*

      Usuń
  4. Nie ma się czego bać. W kuchni warto eksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyrzuty sumienia sio, precz! Ten kawałek ciasta stykający się z owocem to poezja smaku, oj tak <3 Przesiąknięty aromatem, cudnie delikatny, lepki.. <3

    OdpowiedzUsuń
  6. może to dziwne, ale uwielbiam ciasta z zakalcem.. właśnie te mokre i 'gliniaste' :)
    a śniadanko masz pyszne, muszę znów zaopatrzyć się w płatki ryżowe bo tylko garstka mi w pudełku została :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię tę zakalcowatą i mokrą część, dla mnie najlepsza chyba jest :D

      Usuń
  7. mnie właśnie denerwuje, jak ciasto jest takie zakalcowate :P dlatego nie piekę często. poza tym jakoś nie przepadam.
    mango i cynamon świetnie do siebie pasują, tak na przyszłość ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mango, kurcze ja wciąż go jeszcze nie jadłam! :D
    ej, ej wyrzuć te myśli z głowy, zapomnij o tym :*
    dasz radę, ja w Ciebie wierzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo pysznie i mysle ze cynamon by pasował :) Nie miej wyrzutów jedzienie jest paliwem nie nalezy sie go bac :)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)