piątek, 1 sierpnia 2014

196/ Cukinia, banan, karob

Dziękuję za miłe słowa. Jednak w tym przypadku to nie moja walka - ale muszę być silna i nie odbijać tego na sobie. Problemów i bez tego nie brakuje.


Sezon na cukinię trwa - a babcia nie żałuje, nawet takich przerośniętych gigantów, które potrafię jeść tydzień ;)


Bananowo-karobowe placki z cukinią podane z miodem
Banana-carob pancakes with zucchini and honey



Rak. Zastanawiam się, dlaczegonie przytrafia się mordercom, pedofilom... złym ludziom, tylko tym dobrym. Takim, jak mój tata. 

9 komentarzy:

  1. Jak można cukinię jeść tydzień?! Lato jest - trzeba nadrabiać warzywa za zimę :P
    Wbrew powszechnym wierzeniom, rak jest chorobą autoimmunologiczną, zatem jest uleczalny. Kiepskie pocieszenie, wiem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając ostatnie słowa popłakałam się i mówię to serio, wyobraziłam sobie taką sytuację na moim miejscu i wiem jak musiałaś się poczuć gdy się o tym dowiedziałaś. Boże...nie wiem co mam powiedzieć...''trzymaj się'' nic nie zdziała wiem ale trzeba liczyć na to, że będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  3. los bywa często okrutny, bardzo nieprzyjemny, oschły.. rozumiem, jak się możesz czuć.. ale mając przy sobie tak wspaniałych bliskich, tak cudowną córkę jaką na pewno jesteś, można sprawić, że nawet z jego towarzystwem dni będą mijały lepiej niż kiedykolwiek.. trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż mnie ciarki przeszły.. Musicie byc silni, musicie się wspierać, walczyć razem, bo czasem optymistyczne podejście to najlepsza broń przed złem. Onkolog powiedział ostatnio mojej babci, że "rak to już taka choroba cywilizacyjna XXI wieku", dodając, że na szczęście umiemy z nią walczyć dużo lepiej, niż 10 lat temu, kiedy u mojej babci wykryto pierwszy raz raka. Może to jeszcze jakoś podniesie Cię na duchu.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  5. To straszne, ale trzymajcie się wszyscy i grunt to się nie poddawać!

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie w rodzinie wiele osób choruje/chorowało na tę przeklętą chorobą i wiem co możesz odczuwać. Jednak pocieszę się bądź nie, ale da się to wyleczyć. Co prawda jest to trudne i rzadkie, ale na pewno będzie mu teraz potrzebne twoje towarzystwo, wiara i miłość. Trzymaj się :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytając ostatnie słowa, aż ja poczułam smutek. Nie umiem wyobrazić sobie jak się teraz czujesz, wielkie współczucie z mojej strony...

    OdpowiedzUsuń
  8. czuję się okropnie, bo czytając takie słowa.. nie bardzo wiem co mam napisać...
    kochana, tzrymaj się, musisz być teraz jeszcze silniejsza, ja wierzę, że wszystko będzie dobrze, i twój tata wyjdzie z tego :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś okropnego, aż trudno w to uwierzyć. Mój dziadek niedawno wygrał walkę z nowotworem dwunastnicy. Jest po dość długiej chemioterapii i przerzutach. Teraz widać, że czuje się dobrze, często się uśmiecha, ma dla kogo. Wiem, że walka nie jest łatwa, nie oszukujmy się, ale da się ją wygrać. Życzę dużo wytrwałości i siły na ten trudny czas!

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)