piątek, 8 sierpnia 2014

203/ Drugie gwiazdą

Dzisiaj na śniadanie były naleśniki. Wstałam z samego rana, przed wszystkimi (jak zawsze zresztą ;p) i zaczęła się masakra na patelni. Jednak żaden rozwalony naleśnik się nie zmarnował, o nie... Ktoś przecież musi sprawdzać, czy są w ogóle jadalne :D



Ryżowe naleśniki z czekoladową gruszką* i domowym dżemem jagodowym
Rice crepes with chocolate covered pear and home-made blueberry jam

*pokrojona w kostkę gruszka prażona na patelni z roztopioną  gorzką czekoladą


NALEŚNIKI Z MĄKI RYŻOWEJ

2 szklanki mąki ryżowej
1 szklanka mleka
1 szklanka wody
szczypta stewii w proszku
szczypta soli
2 małe jajka kurze
2 jajka przepiórcze

Wodę, mleko i jajka ubijamy w misce trzepaczką, powoli dosypując przesiane suche składniki. Smażyć na dobrze rozgrzanej i natłuszczonej patelni (ja rozprowadzam olej pędzelkiem). Warto przemieszać ciasto przed każdym naleśnikiem, bo mąka opada na dno.

Na opakowaniu mąki ryżowej znalazłam nie tylko przepis na ciasteczka, ale też zdjęcie naleśników. Dawno ich nie jadłam, a że wyglądały na tej ilustracji bardzo ładnie, to postanowiłam poszukać przepisu na takie ryżowe naleśniki w internecie. Rano zmajstrowałam swój przepis na podstawie tego, co przeczytałam, więc moją inspiracją są różne przepisy ;)

Jeśli nie jesteś bezglutenowcem, możesz dodać trochę mąki żytniej razowej - ciasto za sprawą glutenu robi się bardziej elastyczne i lepiej się smaży (moja siostra robiła sobie właśnie takie).
 
***
Jednak o wiele bardziej smakowało mi moje drugie śniadanie i to ono właśnie jest gwiazdą tego wpisu :)
Lubię mieszać różne rodzaje mąk i wynikiem takiego eksperymentu jest to niebiańskie ciacho.
Muszę szczerze przyznać, że to był NAJLEPSZY jednoporcjowy wypiek, jaki kiedykolwiek jadłam. Słodki, miękki, soczysty... w moich ulubionych smakach :) Był tak pyszny sam w sobie, że ośmielę się stwierdzić, że czekolada była tu zbędna. W dodatku  nawet nie trzeba rozgrzewać piekarnika - wystarczy kilka minut w mikrofali :)
Zachęcam wszystkich do wypróbowania - tych na diecie bezglutenowej i nie tylko :)


Kokosowo-cynamonowe ciacho bananowe nadziane czekoladą
Coconut-cinnamon single-serving banana cake filled with dark chocolate

3 łyżki mąki kokosowej
4 łyżki mąki ryżowej
1 mały, dojrzały banan
1 łyżeczka masła
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia 
woda do rozrzedzenia masy

Banana rozgniatamy widelcem, dodajemy jajko i masło, po czym dokładnie łączymy składniki. Wsypujemy mąki i mieszamy, a następnie rozrzedzamy ciasto wodą. Powinno być gęste, ale lejące. Przekładamy do dużego kubka i wstawiamy na ok. 8 minut do mikrofali.




***
Przepraszam za ten chaos, ale w pośpiechu piszę ;)











14 komentarzy:

  1. ciacha na pewno spróbuję :) czekolada-kokos to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam ciach z mikrofali, fajną ma barwę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te ciacho zdecydowanie wymiata, a jak zrobiłaś je z mojej ulubionej mąki , to za pewne było pyszne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Z mikrofali-na szybko! Takie wypieki lubię :)
    Koniecznie zrobię :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę spróbować to ciacho z mikrofali <3 A naleśniki zachęcają!

    OdpowiedzUsuń
  6. mikrofalowe ciasta są pycha! te naleśniki też były pewnie pyszne :D no z tą czekoladową gruszką na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciacho cudo. Banan, kokos, czekolada i ekspresowe wykonanie. Biorę w ciemno.

    OdpowiedzUsuń
  8. Naleśniki na pewno były pyszne, ale dziś to ciacho bardziej przyciąga uwagę :D Z bananem i kokosem, a do tego błyskawicznie się je robi..idealne! :3

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepis na to ciacho już sobie zapisałam ♥

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)