środa, 27 sierpnia 2014

222/ Babeczki z rana

Ładny mam dzisiaj numerek :)
Dzisiejsze śniadanie zostało przygotowane wczoraj. Miałam ochotę na jakieś ciacho i nie mogłam się zdecydować pomiędzy dwoma smakami - bananowo-czekoladowymi z wiórkami kokosa, a dyniowo-brzoskwiniowymi. W końcu wybrałam oba i upiekłam je w postaci małych muffinek. Tym sposobem nie jest to egoistyczne śniadanie, bo trochę zostało dla reszty rodzinki :)



Śniadaniowe muffinki: (pół pełnoziarniste) żytnie dyniowe z brzoskwinią ufo i musli Mixit oraz bananowo-kakaowe z wiórkami kokosowymi z mąki z ciecierzycy; kawa zbożowa
Breakfast muffins: (half) wholegrain rye muffins (pumpkin-peach with muesli Mixit) and chickpea flour muffins (banana-cocoa-coconut), 




Czekoladowe muffinki:
1 banan
2 przepiórcze jajka
1 łyżka oleju rzepakowego
1 łyżka kakao
7 łyżek mąki z ciecierzycy
3/4 płaskiej łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta stewii w proszku
garść wiórków kokosowych
ok. 1/4 szklanki mleka sojowego

Banana rozgniatamy z jajkami, olejem i mlekiem. Dodajemy przesiane suche składniki i dokładnie mieszamy. Jeśli masa jest zbyt gęsta, rozrzedzamy ją większą ilością mleka lub innym płynem.


Dyniowe muffinki:
4 łychy musu dyniowego
2 przepiórcze jajka
3 łyżki mąki żytniej razowej (2000)
4 łyżki mąki żytniej jasnej (720)
cynamon, imbir
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta stewii w proszku
1 mała brzoskwinia ufo
garść musli Mixit na wierzch
1/4 szklanki mleka sojowego

Mus dyniowy mieszamy z olejem, jajkami i mlekiem. Następnie łączymy z przesianymi suchymi składnikami, a następnie dodajemy  bardzo drobno pokrojoną brzoskwinię(!)

Pieczemy w temp. 175 stopni C do suchego patyczka - czekoladowe ok. 25 minut, a dyniowego ok. 35 min.

***
Wrócił aparat :) Niestety nie na długo... Dobrze, że ten drugi też się jakoś nadaje.

26 komentarzy:

  1. No i takie śniadania uwielbiam , chyba wczoraj już o tym się przekonałaś ;D
    Porywam oczywiście muffinkę dyniową <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, że też myślałam nad babeczkami na dzisiaj? :) To idealna opcja, gdy jesteśmy niezdecydowane - do każdej naładować co innego i jest :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Z chęcią przygarnęłabym te dyniowe muffinki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. i bardzo dobrze, że śniadanie z myślą o Tobie - każdy czasem musi być egoistą, żeby zachować zdrowy balans:)) chociaż takimi cudami to mogłabyś się chociaż i z nami okruszkami podzielić! :b

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja pomyślałam o innych - jeszcze drugie tyle babeczek czeka na resztę domowników :)

      Usuń
  5. Też nie wiedziałabym na które się zdecydować, ale jeśli zostały ci jakieś tak jak napisałaś, to ja je poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem chyba zrobię większą porcję i wtedy zapraszam :D

      Usuń
  6. Jak zobaczyłam te w kształcie misia to od razu skojarzyło mi się z petitkami lubisie haha, wyglądają cudownie, chetnie bym porwała i te i te! :D
    ps. nie musisz już być automatem, dziękuję, że mi powiedziałaś o tym, bo ja nawet nie wiedziałam i jak mi napisałaś to nawet nie zajarzyłam o co chodzi (czasem jednak odzywa się we mnie blond..) ale już jest w porządku, jeszcze raz wielkie dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja przepraszam! To była kiepska sugestia.
      Myślałam, że to będzie zabawne i załapiesz, o co chodzi ;p

      Usuń
  7. mmm... jakie to miłe zobaczyć taką pyszność z samego rana :)
    palce lizać!
    a zdjęcia przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochane te misiowe foremki :)
    Ze mną też mogłabyś się podzielić ewentualnie... <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Te ciemne są stworzone dla mnie! <3 Poproszę chociaż jedną, już podaję adres! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. taką dyniową chętnie bym przegryzła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. piekarnik koniecznie znów muszę odpalić, bo póki co tylko dyńkę upiekłam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Porywam dyniowe, kocham to warzywo ostatnio bardzo <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Te misie są świetne! Chyba poprzez ich kształt właśnie na nie bym się skusiła :))

    OdpowiedzUsuń
  14. dobry patent!
    też tak będę robić :D
    widzę tam chyba misia!

    OdpowiedzUsuń
  15. Wracam do domu, zimno, mokro... wchodzę na blogi, a tu babeczki! No nie, no nie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Misie wygladają jak lubisie :D
    Dziękuję za miłe słowa :)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)