piątek, 29 sierpnia 2014

224/ Bardziej atrakcyjna jaglana?

Wszyscy robią trufle, więc robię i ja :D Moja wersja jest czekoladowo-kokosowa, osłodzona daktylami, przez co nabiera karmelowego posmaku. W dodatku, zdecydowałam się je upiec! Ten pomysł podsunęły mi mama z siostrą ("no bo, jak to? surowe jeść?") i okazał się być całkiem smaczną opcją :)
Ogólnie, dzisiejsze śniadanie wywołało sporo zamieszania w moim domu, gdyż przez sposób podania, jaglana była podziwiana i smakowana wprost z garnuszka :P Kto by pomyślał, że wystarczy podać coś w formie kuleczek, a od razu ta rzecz stanie się atrakcyjna... No ale, co się dziwić, przecież są takie dobre....
Was też zapraszam na moje cieplutkie, zdrowe i pyszne trufelki :)





Pieczone kakaowe trufle z kaszy jaglanej (ugotowanej na mleku sojowym) z wiórkami kokosowymi i daktylami
Baked coca millet truffles with coconut and dates


1/4 szklanki kaszy jaglanej (o pojemności ok. 190 g)
1szklanka mleka sojowego
1 łycha kakao
wiórki kokosowe
garść daktyli
posypka do obtoczenia - kakao, wiórki kokosowe, mąki orzechowe

Kaszę prażymy aż nabierze ładnego zapachu i złotego koloru w rondelku. Następnie zalewamy ją napojem sojowym i gotujemy na małym ogniu pod przykryciem, aż wchłonie cały płyn.
Dodajemy wiórki kokosowe (do smaku), pokrojone daktyle i kakao. Gotujemy jeszcze chwilę, aż wszystko się ze sobą połączy (innymi słowy, lekko rozgotuje). Po przestudzeniu wilgotnymi dłońmi formujemy z kaszy małe kulki i obtaczamy w dowolnej posypce (u mnie wiórki+mąka kokosowa). 
Wykładamy naczynko żaroodporne papierem do pieczenia i układamy w nim trufle. Zapiekamy w 200 stopniach C do zarumienienia.

Smacznego :)







Dzisiaj zakupy z siostrą - mam nadzieję, że wrócę zadowolona i ze wszystkim, co chciałam :)

PS. Przepraszam za taką ilość zdjęć, ale nie mogłam się zdecydować ;P


19 komentarzy:

  1. Zdjęcia są dobre, więc nie masz za co przepraszać :D Tylko mogłabyś dodawać większe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam je w planach właśnie! :)
    Masz piękne paznokcie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieczone trufle jaglane to naprawdę fajna odmiana! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaglana pyszna w każdej postaci jest ;)
    Jak zdjęcia ładne, to i może ich być sporo :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Pieczone trufle ? Ale nowość , chętnie je wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem jak ja kiedyś mogłam sądzić, że kasza jaglana mi nie smakuje, a przecież można z niej zrobić takie pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, przez Ciebie znowu muszę robić trufle i koniecznie je upiec!
    Nie wpadłam na to! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. przepraszaj, przepraszaj bo ślinka cieknie a serce boli, że i my nie mamy tych trufli pod nosem...! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie cudne trufelki i pewnie daktyle po upieczeniu dały jeszcze bardziej karmelowy smak, ojej jak ja je uwielbiam jak krówki a zdrowsze!:D
    U mnie w domu ostatnio mama ma fazę i na mleko sojowe i na jaglankę i co z niej można zrobić, z resztą daktyle wyjada mi kilogramami więc przepis jak najbardziej podkradam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale apetycznie wyglądają! I jak pięknie podane *.*
    A my dziękujemy za taką ilość zdjęć! :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialne - jeśli powtórzę te trufle to w wersji pieczonej (:

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie długie paznokcie <3

    Trufeeelki <3 Jak zapraszasz to przyjdę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś robiłam i stwierdziłam, że czegoś im brakuje, że trzeba dopracować. I chyba dopracuję, ale bazując na Twojej wersji, pieczonej i z daktylami! :)

    Ja tam lubię jak jest dużo zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super pomysł! :)
    Jestem również zachwycona Twoimi paznokciami!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pieczone i z kaszy jaglanej? *o* Zrobię je na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  16. z tym pieczeniem to oryginalny pomysł na trufle :)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)