sobota, 30 sierpnia 2014

225/ Czekociecierzyca



Na wstępie chciałabym Wam podziękować za wczorajsze komentarze - zdecydowanie połechtały moje ego ;p Cieszę się, że zdjęcia są coraz lepsze (jeśli w to nie wierzysz, to zajrzyj do pierwszych wpisów - robisz to na własną odpowiedzialność ;p) i mam nadzieję, że będę się dalej rozwijać w tym kierunku. Postaram się też dodawać większe zdjęcia, jak zasugerowała Wiktoria. No i dziękuję za miłe słowa o moich paznokciach! Nie spodziewałam się takich komplementów... pod lakierem (chemia, chemia wszędzie ;p) nie są już takie ładne... Chyba trochę brakuje mi witamin.

Wczorajsze zakupy jak najbardziej udane - kupiłam sobie buty na obcasie, buty do biegania (i zarazem do chodzenia na co dzień), bluzę, spodnie, żakiet i świetny kubek, specjalnie do smoothies! :D Wydaje się być szczelny, zobaczymy jak będzie. Do wyboru miałam jeszcze słynny Mason Jar - z uchwytem, ale też z dziurą na słomkę na wieczku, więc nie nadawałby się do szkoły.

Mogę być z siebie dumna - na obiad weszłyśmy z siostrą do Sphinx'a i zjadłam całą porcję grillowanego dorsza z warzywami (polecam to danie, chociaż ryba była trochę za słona..). Była ogromna, naprawdę. Obie się zdziwiłyśmy, jak to zjadłam... Było tego "trochę" za dużo i po prostu się napchałam.  Później chodziłam jak kołek po sklepach - ni to podbiegnąć, ni to przymierzyć spodnie... Jednak udało mi się. Zjadłam w restauracji bez wybrzydzania. Żyję, chociaż nie wiem, co mogło być w przyprawie, skąd były warzywa... Żyję i było smaczne.

Dzisiejsze śniadanie szybkie, bez żadnego pomysłu... Miałam ochotę na placki, a w lodówce pusto i na półkach również... (chociaż później okazało się, że mam bardzo dojrzałe awokado... mądra ja). Postanowiłam pokombinować z mąką z ciecierzycy i wyszło całkiem smacznie :)




Kakaowe placki z mąki z ciecierzycy podane z ciepłym sosem jagodowo-borówkowym z siemieniem lnianym
Cocoa chickpea flour pancakes with hot berry sauce and flaxseed

1 duże jajko
2/3 szklanki mleka/wody
1 łyżka oleju (rzepakowego, kokosowego)
3 czubate łyżeczki kakao
3/4 szklanki mąki z ciecierzycy
3/4 płaskiej łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta stewii w pudrze

Jajko bełtamy z mlekiem i olejem, stopniowo dodając przesiane suche składniki. Smażymy na dobrze rozgrzanej i ew. lekko natłuszczonej patelni. Podajemy z ulubionymi dodatkami.






10 komentarzy:

  1. Ale wyśmienicie się prezentują! *.* Zdjęcia piękne :)
    Tak trzymaj kochana! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli mówić o zdjęciach, to mam to samo... chociaż uważam, że jest to zmorą chyba wszystkich blogersów :P
    O awokado trzeba pamiętać, bo kiedy już dojrzeje, to istnym skarbem się staje ;)
    Albo krzemu - skrzyp może? :-]

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dość, że smacznie wyszło to i oko cieszy widok takich placków (:

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziś jeszcze lepsze zdjęcia! I cudowne placuszki!
    A co do wczorajszego wypadu do restauracji to już wielki krok naprzód! Bardzo się cieszę kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również się cieszę , bo takie małe kroczki dają jeszcze większą chęć do walki ;*

      Usuń
  5. widzę, że nie tylko ja dzisiaj miałam ochotę na coś ekstra czekoladowego ;)
    świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  6. W końcu i ze zdjęciami dojdziesz do profeski, bo z plackami to już nie musisz, są odjazdowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale sie cieszę z takich postępów!
    siostra na pweno szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no no, zdjęcia bardzo mi sie podobają, zmiana jest, masz racje! :D

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)