niedziela, 14 września 2014

240/ Goszczę cesarza

Dzisiaj na śniadanie był słynny omlet Kaiserschmarren. Ostatnio wielokrotnie się u Was pojawiał, więc jest i u mnie ;) Na nogi nie powala, staniki nie latają ;p W smaku nie jest jakiś przepyszny, ale to może być też moja wina, bo lekko mi się przypalił, a w środku jeszcze (chyba) nie był do końca gotowy.



Czekoladowy omlet cesarski z makiem, cynamonem, jabłkiem i domowymi dżemami








Btw. Zabawne, że dżemy bez cukru, beż żel-fiksów i innych cudów mają o wiele lepszą konsystencję od tych z cukrami żelującymi.

A dzisiaj dalszy ciąg nauki. Marzę o porządnym biegu po tym wszystkim, ale raczej nic z tego - najpierw muszę dobrze oczyścić nos (jak tego nie zrobię góra 3 razy to już jestem chora, serio. A ostatnio w ogóle tego nie robiłam, więc... pora zacząć ) i pozbyć się bólu gardła. Witaj, jesieni!







Wczorajszy dzień był okropny. Dzisiaj nie zaczęłam go lepiej, więc...
Głupia, głupia, głupia. Muszę wziąć się w garść.


20 komentarzy:

  1. Muszę zainwestować w mak, tak często go u Ciebie widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio do wszystkiego go dodaję haha :D
      Polecam! :)

      Usuń
    2. Ja też dodaję go ostatnio do wszystkiego ale przecież jest taki dobry i zdrowy więc nie trzeba sobie go odmawiać ;)

      Usuń
    3. mi się źle kojarzy mak, ale jak widze wszystkie wasze pyszności to też dochodzę do wniosku że muszę dać mu drugą szansę :D

      Usuń
    4. Dlaczego źle Ci się kojarzy?
      Warto dać mu szansę, warto! :D

      Usuń
  2. I dodam, że smakują o wiele lepiej ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bierz się w garść raz dwa!
    A ja cesarskiego uwielbiam najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takiego omleta jeszcze nie gościłam na stole :D
    Kochana, uwierz w siebie, wiem, że potrafisz!

    OdpowiedzUsuń
  5. tego na sto procent bym nie zjadła. Wygląda bardzo nieapetycznie, nie dziwię się ze cię nie powaliło smakowo - zresztą przeciez to normalny biszkoptowy omlet tylko porozrywany, czego się spodziewałaś?
    a co do dżemów to ja tam lubię domowe, zrobione przez babcię, z dużą ilością cukru - i nie będę się oszukiwać że inne, niby zdrowsze, smakują lepiej, ale ty rób jak uważasz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dasz radę, trzymaj się!
    Mnie za to cesarski strasznie zasmakował! :) Ale są różne smaki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja tolubię cesarskie :)
    zawsze z jakimś dżemorem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. omlety wymagają tyle cierpliwości przy patelni... też jej nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda bardzo oryginalnie! :D Muszę zrobić cesarskiego w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi ten omlet za bardzo nie zasmakował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna rzecz do listy "nie wiem co tak smacznego inni w tym widzą" ;p

      Usuń
  11. Ja go jeszcze nie jadłam, ale już został zaproszony w me salony, także wtedy się przekonam o jego smaku :)

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)