wtorek, 16 września 2014

241&242/ Zakochana w gryce

"Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"
- Św. Augustyn











Orzechowa surowa gryczanka (wegańska)
Vegan hazelnut raw buckwheat

50 g kaszy gryczanej niepalonej
60 g orzechów laskowych
szklanka wody
1 mrożony (bardzo dojrzały) banan, uprzednio pokrojony w plasterki

Kaszę i orzechy zalać zimną, przegotowaną wodą i odstawić pod przykryciem na 12-24h.
Po tym czasie odlać wodę, przepłukać i zmiksować razem z bananem do odpowiedniej konsystencji.

Postanowiłam dać tej wersji gryczanki drugą szansę i... nie pożałowałam. Zakochałam się w jej smaku i na pewno niejednokrotnie jeszcze się tu pojawi. Szkoda tylko, że robi się coraz chłodniej, a ona lepiej nadaje się do jedzenia w gorące dni. Cóż, na pewno znajdę równie smaczne zastosowania gryki, odpowiednie do chłodniejszej temperatury :)




Cynamonowo-waniliowy ryż na mleku z łychą domowego dżemu, kakao i orzechami laskowymi
Cinnamon-vanilla rice pudding with banana, cocoa, hazelnuts and home-made jam



Za zdjęcia przepraszam, ale to światło... -.-


Dostałam chyba dziś nauczkę za mój nadmiar ambicji - koniecznie chciałam poprawić bieg, więc pobiegłam po raz kolejny - z czystej chęci, bez przymusu.
Biegłam szybko, a jak zostały mi jakieś dwa metry do mety, to przyśpieszyłam jeszcze bardziej. Chyba przeceniłam swoje możliwości. Do białej linii dotarły moje... dłonie. Kolana całe starte, łokcie też A bieg jakby go nie było - pani zamiast spojrzeć na stoper, patrzyła na mój upadek. Moje poświęcenie poszło na marne ;p A było już tak blisko! 
Na początku zaczęłam myśleć, jaka to ja jestem beznadziejna, do niczego... Ale, nie każdy od razu maratony przebiegał. 
Potrzebuję czasu i... trening czyni mistrza, czyż nie? 
Kiedyś się uda, bez startych kolan ;p


13 komentarzy:

  1. Ja też dzisiaj biegałam na czas i zbytnio zadowolona ze swojego czasu nie jestem... Ale wierzę, że poprawię! :)
    Porywam te gryczankę, chociaż nigdy o niej nie słyszałam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszności u Ciebie! :)
    I dobrze, że dałaś gryczance drugą szansę, bo naprawdę może być cudowna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten krem wygląda tak idealnie! Pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. człowiek uczy się na błędach. jestem pewna, że przy kolejnym biegu spojrzysz na swoje kolana, uśmiechniesz się i pobiegniesz tysiąc razy lepiej - bo z rozsądkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uda się, małe kroki prowadzą do celu!
    A dla mnie poproszę dzisiaj ryż na mleku!! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Gryczana niepalona z bananem to moja ulubiona wersja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakochana w gryce, powiadasz? To, co ja mam powiedzieć?! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty wpadłeś po uszy i nie ma odwrotu :D
      Obie propozycje mi odpowiadają :)

      Usuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)