piątek, 19 września 2014

243-6/ Naleśniki z samej gryki

Uff, jak dobrze, że już piątek! To niby dopiero początek roku, ale nauczyciele nie odpuszczają ani trochę - wyciskają wszystko, co się da. Najchętniej zakopałabym się głęboko pod kołdrą i nie wynurzała się z niej przez jakiś tydzień. Niestety to by się nie udało ;p

Aha, i odbieram tytuł najgorszego dnia tygodnia poniedziałkowi na rzecz czwartku. Naprawdę, wczorajszy dzień był straszny. Kłótnie, godzina na przystanku, chwile zwątpienia... 
Potrzebuję odpoczynku. Jednak nie jest mi to dane - jutro osiemnastka kuzynki i chyba ostatecznie się wybiorę... Może będzie jakiś grill, ciocia na diecie-bez-diety, więc coś pełnoziarnistego się pewnie też znajdzie... Jednak ja w ogóle nie chcę jeść tych rzeczy. W tym chyba problem. Nie chcę. Ale jeśli już bym chciała, i tak tego nie zrobię. Odmówię. Codziennie tak robię. Dla niektórych to małe zwycięstwa, a dla mnie... 
No cóż... postaram się odrobić 'szkolną robotę' dzisiaj, by później móc ewentualnie się pod tą kołdrą zakopać. A co będzie jutro... pomyślimy jutro.

Przynajmniej jedzenie było dobre, chociaż z jedzeniem w tym tygodniu za bardzo nie było. 





Numer jeden - naleśniki! Były tak pyszne, że zasłużyły sobie nawet na umieszczenie ich w tytule. To najszybsze, najprostsze, najbardziej banalne naleśniki, a co najważniejsze - baardzo smaczne! :D Do ich wykonania potrzebujecie tylko niepalonej kaszy gryczanej. Tak, tylko niej! Nie wiem, czy wiecie, ale można z niej różne cuda zrobić i na pewno się nie zawiedziecie. Planuję jakiś eksperyment z plackami, ale wiedzcie, że te naleśniki pojawią się u mnie na pewno ponownie. Robiąc je, zastanawiałam się, po co w ogóle w tradycyjnych naleśnikach mleko, jaja, mąka pszenna... Przecież to takie skomplikowane... a tu - wystarczy zblendować kaszę z wodą. I już :D Późniejsze ich przygotowanie jest zupełnie bezproblemowe - nie rozrywają się, są elastyczne, miękkie, przy przewracaniu nie ma najmniejszych problemów. W smaku w ogóle nie czuć, że są z gryki (przy użyciu mąki można było to stwierdzić) - mój tata się nie poznał i zjadł - a uwierzcie mi, jeśli byłoby nie dobre, to by tego nie tknął. Pomysł i przepis znalazłam tutaj.



PRZEPIS
kubek kaszy gryczanej niepalonej
zimna, przegotowana woda
+ ew. szczypta soli, olej, coś do posłodzenia

Kaszę zalewamy na noc wodą. Po tym czasie ją odlewamy i płuczemy. Miksujemy na gęstą masę i dolewamy wody do odpowiedniej konsystencji. Smażymy na dobrze rozgrzanej, lekko natłuszczonej patelni

***


Numer dwa - jaglany krem z bananem, orzechami laskowymi i kakao! Czyli trochę jak nutella, ale w o wiele smaczniejszej i pożywniejszej wersji. 
Dodałam też ubite białko, co uczyniło moją jaglankę puszystą jak chmurka... Ostatnie łyżeczki jadłam z żalem, że już się skończyło.
Cudowny początek dnia.





Piankowy krem jaglany z orzechami laskowymi, bananem i kakao, podana z miodem manuka
Fluffy millet cream with banana, hazelnuts and cocoa, served with manuka honey




***
Numer 3 - owsianka! W tym tygodniu nie mogło jej zabraknąć - otuliła, rozgrzała i posmakowała :)


Owsianka z bananem, kakao, makiem, siemieniem lnianym; podana z porządną łychą domowego dżemu jagodowo-aroniowego
Chocolate banana oatmeal with flax seeds, poppy seeds and home-made jam












15 komentarzy:

  1. Miód manuka - matko, jakąż rozpustę tutaj zrobiłaś! ;P
    Zastanawiałem się, czy by nie zrobić kiedyś naleśników właśnie w taki sposób (a dodam, że przepisu nigdy nie widziałem...) :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojjj czasem też chciałabym się zakopać pod kołdrą i nigdy nie wyjść, ale poza naszym pokojem czeka nas tyle świetnych wrażeń, przygód i ludzi, że nie warto rezygnować z miłych chwil ! :)
    Naleśniki rewelacja, no i taki krem zjadłabym! :)
    Odpoczywaj :*!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pod kołderką najlepiej ;)
    Trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moimi faworytami są naleśniki! :)
    Muszę spróbować tej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie naleśniki chętnie bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zakochałam się w drugim śniadaniu! Tak obłednie czekoladowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie się zastanawiałam co można zrobić jutro na śniadanie? Może zrobię właśnie te naleśniki? :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Te naleśniki z pewnością zrobię! Ostatnimi czasy lubię z nimi eksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ten krem idealny *.*
    mam dla Ciebie zadanie: po prostu baw się dobrze, nie myśl, tylko rób spontanicznie to, na co masz ochotę - to najlepsza terapia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mimo miłości do gryki i owsianki - to jaglana podbiła moja serce <3
    Kochana, za dużo myślisz... Wyłącz to i żyj, tak po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  11. miod manuka - brzmi i wyglada zachecająco :D
    Namowilas mnie dotych nalesnikow - banalnie proste i jakze pyszne! :)
    Ale jednak zakocham sie w kremie z jaglanej, tak bardzo :D

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoje zdanie! Każdy Twoje słowo się liczy :)